Pokazywanie postów oznaczonych etykietą music. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą music. Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 lipca 2013

Groovy Friday (week 38)

Prześwietny album do relaksującego pichcenia w kuchni, co miało miejsce u mnie kilka dni temu, oto znane rytmiczne motywy, po prostu dobnry, chwytliwy jazz ;)
An excellent album for cookin'n'chillin, at least that's what happened few days ago in my kitchen. Here we go, a bit of familiar, rhythmic good jazz , simple and catchy ;)

Art Blakey
Art Blakey and The Jazz Messengers [Moanin']
[Blue Note, 1959]

piątek, 12 lipca 2013

Groovy Friday (week 37)

Na dzisiaj stare, dobre przeboje na deszczowy dzień; Gadające Głowy! :) 
The same old'n'good stuff for today for a rainy weather: Talking Heads! :) 

piątek, 5 lipca 2013

Groovy Friday (week 36)

Pamiętacie jak jakiś czas temu mówiłam Wam o Ghostpoet? Mam nadzieję, że tak, byłam niemal pewna, że jego następna płyta mnie porwie, ale niestety zawiodła i nie przekroczyła pułapu 'Masła Orzechowego' (uwielbiam spolszczanie płyt, wybaczcie :P). Sama w sobie nie jest zła,nie o to tu chodzi. Po prostu po przesłuchaniu płyty w całości nie jestem w stanie odtworzyć w głowie czegokolwiek charakterystycznego, co by ją wyróżniło na tle innych. 'Some Say I So I Say Light' brzmi podobie do tego, co Tricky tworzy, a raczej wyczynia, jeśli weźmiemy pod uwagę jego ostatnie płyty.
No, panie Ghostpoet, młody jesteś, mam nadzieję że nie dopadnie Cię tytułowy ,,Meltdown'' z 6 utworu.

Ghostopoet - Some Say I So I Say Light
[PIAS, 2013]

Do you remember when I last talked about Ghostpoet? Hope you do, I was sure the next album won't dissapoint me, unfortunately it did. I mean, it's not bad, however, I just don't remember any of it. You might say the reason is beacuse I listen too many records. Maybe it is, but this one doesn't carry any characteristic features which could stuck in my mind. 'Some Say I So I Say Light' sounds a little bit similar to Tricky's and this worries my a lot- we all know that Tricky can make only regress. 
Well, you're young, the ghost of poet, so don't let it be a hearld of ''Meltdown''  

sobota, 29 czerwca 2013

Groovy Friday on Saturday (week 35)

African Dance Music = High (lo-fi) life
Ok, dawno temu dodałam do mojej wishlist Ata Kak i jego hit z lat 80 o wdzięcznej nazwie ,,Obaa Sima''. Jakoś niedawno odkopałam tę płytę i zdziwiłam się. Bardzo. ,,Obaa Sima'' jest tak dziwne, tak kiczowate, że w pewnych momentach już uszy więdły. Płyta mówi sama za siebie, więc chyba dodatkowy komentarz będzie zbędny. No dobra, ok, może muzyka w teledysku poniżej nie jest jakaś tragiczna...

Ok, once upon a time I added Ata Kak and his hit ''Obaa Sima'' from 80s' (!) to the wishlist. My refreshed ''wish'' surprised me a lot. It is so strange, so kitschy, my ears bleeding.. this record just speaks for oneself. Maybe you won't hear this in the clip below...



...ale z kolei drugi kawałek poniżej brzmi po prostu źle. Gdyby jakość nagrania była w porządku, to może (no dobra, niech będzie, afrykańskie taneczne lo-fi)...ale to i tak brzmiałoby po prostu źle. Niestety kawałki są chwytliwe i zapadają w pamięć. na zawsze. Za to mają zasłużone 1.5 / 5. Mam nadzieję, że może komuś z Was się to spodoba ;)

PS: Płyta nigdzie nie była wydana, ludzie to lubią, oceniają wysoko, więc fenomenem jest to że ,,hit'' z lat 80 z Ghany nie jest zapomniany. Nie ważne jak bardzo to źle brzmi, podejrzewam że doczeka się wydania, prędzej czy później ;)


..but this one definitely sounds simply terrible. Maybe if the record quality was polished a little bit (all right, I get it, lo-fi  African dance)...but naaah. It would be still bad. Unfortunately it's catchy somehow and there are many positive rates on rym (still don't get it). Though it's a bad, bad record, I shall give it 1.5 / 5 because it lodged in my memory. forever. Hope some of you will enjoy it ;) 

PS. The record doesn't have any imprint so that's a kind of phenomenon: good rates, recorded in 80s' Ghana, quite a few people enjoying the tracklist... no matter how bad it is, I guess there'll be a renewal of it one day ;)

piątek, 21 czerwca 2013

Groovy Friday (week 34)

Jestem gdzieś pośrodku sesyjnego szaleństwa, papierolologia zaawansowana i takie tam. Jedyną muzyką, jaką słucham to głównie szelest notatek i jacyś ludzie pod oknem narzekający jak to jest gorąco. No cóż, pozostajemy więc w tych klimatach, w poszukiwaniu... dronów o niskiej częstotliwości, które może spowodują że ten czas popłynie trochę wolniej przez chwlię ;)

I'm in the middle of session obsession exams, papers, papers, papers everywhere. The only music I listen to is the silent rustles of my notes and some people complaining about the heat. So let's just stay here and search for some...low-frequency drones, so as to slow down the pace of passing time, just a little bit, just for one moment. ;) 



...i wersja na żywo
...and the live version
Eliane Radigue- L'île re-sonante
[Shiin, 2005]

piątek, 14 czerwca 2013

Groovy Friday (week 33)

Cindytalk i ich najświeższa dawka noisów z dronami. Z mojego punktu widzenia wygląda to tak, że grają nieprzystępną muzykę w przystępny sposób, byliby dla kogoś niezłym startem w dalszym drążeniu w muzyce. Niestety dla mnie oni startem już nie będą (a przysięgam, fajnie by było zacząć jakiś ,,nowy początek''), ale może dla kogoś innego?.. ;) Podejrzewam, że wszystkim fanom The Caretaker powinno przypaść do gustu

Playlist of ''A life is Everywhere''
[Mego, 2013]

Cindytalk and their recent piece of  noise & drone. From my point of view, they always play inapprehensible in an accesible way, I would say they're a good start in exploring music. Unfortunately that isn't my so- called ''new- beginnig'' but I swear I would like to start one ;) If you like The Caretaker, this one will be interesting for you as well. 

piątek, 7 czerwca 2013

Groovy Friday (week 32)

Kilka dni temu przesłuchałam dość ciekawy album Wooba, choć nie miałam zbytnio na to czasu, więc rozpisywać się nie będę. Ci z Was, którzy tęsknią za zimą + nie pogardzą dobrym ambientem powinni się odnaleźć słuchając tej płyty ;) 
I've listened to the quite interesting album few days ago (although I didn't have much time so I won't write at length) and I'm pretty sure the people who miss winter will absolutely love it ;) at least the cover is catchy for the winter addicts. Here we go, the session with the sounds of nature mixed with ambient dub ;)

piątek, 31 maja 2013

Groovy Friday (week 31)


 ''Love Supreme''- Wadada Leo Smith
Kulture Jazz [ECM, 1995]

Kolejny wolny jazz z okazji kilku wolnych dni ;) Czasem się zastanawiam, czy tytuły w utworach wolnojazzowych mają jakiekolwiek znaczenie.
Yet another free jazz to enjoy a few days off ;) Sometimes I wonder if track titles in free jazz have any meaning.

piątek, 24 maja 2013

Groovy Friday (week 30)

Albert Ayler - Spiritual Unity (full album)
[1965, ESP]

Dobry kawałek jazzu na dobry dzień :)
Good piece of jazz for a good day ;)

piątek, 17 maja 2013

Groovy Friday (week 29)

Dzisiejszy wybór piosenki nie należy do najprostszych: wczoraj byłam na koncercie...3 Wymiaru, nie pytajcie mnie jak do tego doszło. Występ sam w sobie był w porządku, chociaż brakowało najbardziej komicznego kawałka w ich wykonaniu, czyli ,,Dla mnie masz stajla''. Totalne faux pas? Cóż... zagrali kawałek z Równonocy, a ja w dodatku ręce do tego podniosłam, rany, co za wstyd, gdybym tylko wiedziała to wszystko wyglądałoby odrobinkę inaczej ;)
Co mi się na prawdę podobało? Kręciło się dużo gości w fajnych, całkiem stylowych dresach, jeden z nich miał nawet fajny napis ,,Dużo widzę, mało mówię''.

I dlatego wyborem na dziś jest ziomalski Jay-Z ;) Kawałek sam w sobie jest, że tak sobie pozwolę użyć kolokwializmu, całkiem spoko. Jakkolwiek to dziwnie i śmiesznie zabrzmi: mam go nawet na mp3. Jednakże widzę, że rymowe staty mówią co innego o samym albumie, wkrótce sama się przekonam czemu :)

Jay-Z- Show Me What You Got
Kingdom Come [2006, Rock-A-Fella]


Today's song choice is very challenging for me: yesterday I took part in the concert of ... 3 Wymiar, don't ask me how it came about. The show as such was fine, however, I really missed their hysterical hit ''Dla mnie masz stajla'' (translation: ''You've got a style ) . What about faux pas? Well...they also performed one track contained in...Równonoc, ugh. Unfortunately, I didn't notice and put my hands up...shame on me! If only I knew it's Równonoc it could be slightly different ;)
What I really enjoyed? There were lots of dudes wearing nice, stylish tracksuits. One of these guys had an awesome inscription on his T-shirt ''I see a lot but speak little''.

That's why the choice for today is the hoe Jay-Z ;) The track as such is fine (got on my mp3 player, haha,  no matter how funny it sounds) though I see the whole album is considered to be a bad one, I shall check it out soon :)

piątek, 26 kwietnia 2013

Groovy Friday (week 26)

Słów kilka o japońskiej muzyce improwizowanej
Few words about Japanese free improvisation



白石民夫 (Tamio Shiraishi)
地下鉄 (Chikatetsu) [2010, P.S.F Records]


piątek, 19 kwietnia 2013

Groovy Friday (week 25)




Krótki wywiad z fajnym Phillem zamiast przypadkowo wybranego utworu ;)
Short interview with awesome Phill Niblock instead of casual stuff ;)

piątek, 12 kwietnia 2013

Groovy (Ravy) Friday (week 24)

Zomby- Where Were U in '92?
Where Were U in '92? [Werk,2008]
2.5/5

Ah, przysięgam, ten tydzień jest jeszcze bardziej zakręcony i wypełniony po brzegi zadaniami do wykonania (w międzyczasie, wczoraj, udało mi się nawet wybrać na przefajne partytime, ah ;) ). Wszak sprawdziłam i przesłuchałam kilka nowych wydawnictw, żadne z nich szczególnie nie powaliło mnie na nogi (ale o tym będzie mowa później). Co zatem mamy na dzisiaj? Cóż...

Oh, I swear, this week has been even more tiresome and busy (with yesterday's brilliant party in the meantime ;) ). Although I've checked and listened to some new releases, none of them amused me (but I shall write about it soon). What's for today? Well...

piątek, 5 kwietnia 2013

Groovy Friday (week 23)

Ok, jak zapewne wiecie, od jakiegoś czasu przygotowuję playlistę i nie było zbytnio czasu na ocenianie, rymowanie, itd. Dlatego wrzucam -tutaj i teraz- tę playlistę. Jednakże nie wszystkie kawałki figurują na liście (niestety, nic nie trwa wiecznie), ale nie martwcie się! Wszelkie Wasze rekomendacje znajdują się właśnie tutaj! :)

Ok, as you probably know, I've been preparing my playlist for quite a long time and there was no time for rating, ryming, etc. That's why I'm just putting it here, hope you'll enjoy it ;) However, not all songs are on the playlist (well, the party won't last forever, unfortunately), but don't worry! All your recomendations are included! ;)

środa, 3 kwietnia 2013

Let's party! (no translation, playlist only)

Przyznam się, że mam niemały ubaw przygotowując tę listę, mam nadzieję, że będziecie mieć podobnie przeglądając ją ;) 

Wszak czcionka nie jest wyróżniona, ale do każdego kawałka zrobiłam odnośniki (+ od czasu do czasu mój zgryźliwy komentarz), także nie musicie niczego szukać ;)

Uwaga! lista do piątku może ulec sporym modyfikacjom, także jeśli Wam coś jeszcze wpadnie do ucha to dajcie znać, z miłą chęcią dopiszę! :) Ale nic nie wykreślam bo, nie będąc skromną, jestem z tej listy dumna ^.^

Bo ostatnio narzekałyście, że nie byłyście skąpo ubrane XD

piątek, 22 marca 2013

Groovy Friday (week 21)

Dzisiaj odkurzam z czeluści kolejny album oceniony na 5.0, ''Unjust Malaise'' Juliusa Eastmana. A dlaczego ulubiony? Już wyjaśniam ;)

Crazy Nigger- Julius Eastman (the fragment)
Unjust Malaise [New World, 2005]
5/5

Today, I'm dusting off yet another 5.0 album, ''Unjust Malaise'' by Juliuus Eastman. It's one of my favourites, why? Well, let's talk about it ;) 

piątek, 15 marca 2013

Groovy Friday (week 20)

Tak jak Wam obiecałam w poprzedni piątek, Charles Mingus ;) 

As I promised to you last Friday, here we are, Charles Mingus ;)

Charles Mingus- Moanin'
Blues & Roots [Atlantic,1960]
3.5/5