Tak jak obiecałam, wrzucam zdjęcia, które mi się udało zrobić przez ostatnie kilka dni ;) Śnieg za oknem, a wraz z nim coraz więcej gości u mnie. No i padł kolejny rekord, dzisiaj w południe!
już chyba tradycyjnie, motyw z wypatrującym kotem ;)
Z racji, że mi przepadła z samego rana stylistyka w translatoryce i wróciłam do domu na aż 40 min (byłoby jeszcze krócej, ale szczęście w nieszczęściu mnie dopadło: miałam idealne połączenie powrotne). Pomyślałam że wykorzystam to na wgranie zdjęć, które udało mi się uzbierać z całego tygodnia, może nawet dwóch tygodni.